poniedziałek, 30 września 2013

Kolejny punkt dla Nessera, tym razem "Punkt Borkmanna"

Hakan Nesser Punkt Borkmanna

Nesser wydawał swoje książki początkowo rok po roku. Tu mamy pozycję nr 2, z 1994. Piękne to były czasy. Urodziłam wtedy córkę na przykład :) 

A w książce? Nikt nie gada przez komórkę. Nikt nie siedzi w internecie. Policjanci rozrysowują problemy na tablicy. Wieczory spędzają, pijąc. Przestępca ukrywa się pod rondem kapelusza. Dzisiaj mężczyzna w kapeluszu wzbudziłby taką sensację, że zatrzymano by go za sam dziwaczny wygląd...

Po prostu czytadło. Intryga kryminalna wątlutka, ale jednak na końcu okazuje się, że nie cieniutka. Morderstwa dokonywane za pomocą topora rzeźnickiego są jednak tak mało prawdopodobne jak to, że pokrywa lodowa na Antarktydzie wróci do swojego stanu z 1994 roku.

Ale czyta się, bo trochę o samotności, trochę o ryzyku zdrady małżeńskiej, trochę o toksycznym stosunku do pracy zawodowej, skąd się to bierze... A inspektor Munster znowu wydał mi się ciekawszą postacią niż tytułowy Van Vetteren.

Poza tym znowu znalazło się kilka zdań, które mnie zatrzymały na chwilę. 

O morzu - rzecz dzieje się w portowym miasteczku nad Bałtykiem, ale dla ułatwienia dodam, że nie jest to Ustka :)
Czy po protu nad morzem trudniej było opanować wszystkie sprawy? Czy obecność tego szarego bezkresnego lustra oznaczała, że wszystko staje się niuchwytne, nie do ogarnięcia... (...) właśnie tutaj - na granicy między lądem, morzem i niebem - każda rzecz zyskuje prawdziwą wagę i znaczenie.

__________________________
Z literą w tle (N)
Z półki

4 komentarze:

  1. :)
    Kiedys probowalam zmeczyc "Czlowieka bez psa", ale poddalam sie po 50-60 stronie. Nudy! Z moja przyjaciolka zastanawilaysmy sie skad te zachwyty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamte historie z Barbarottim były naprawdę słabe. Ten cykl jest jednak lepszy.

      Usuń
  2. Coś w tym stwierdzeniu jest. Taki trójkąt Bermudzki - woda, ziemia i przestworza.
    To jednak jest jedno z najwspanialszych miejsc, w których chętnie bym się znalazła szczególnie latem, tyle że na bezludnej plaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, z ust mi to wyjęłaś...

      Usuń

Zastrzegam sobie prawo do moderowania komentarzy, gdy uznam to za stosowne.