wtorek, 8 stycznia 2013

...korzystam z okazji i kupuję w Weltbild

Weltbild się wyprzedaje, jak wiadomo. Książki nawet za 5,90. Trudno sobie odmówić. Ile z nich uda mi się przeczytać w tym roku? Chyba tylko wyzwanie Z półki może mi pomóc.


16 komentarzy:

  1. Piekne zakupy, a za taka cene, to faktycznie trudno powiedziec sobie "nie". :)
    Z tego stosu znam tylko "Poczucie kresu" - bardzo mi sie podobalo. O reszcie chetnie poczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że wypadałoby przeczytać je w jakimś rozsądnym czasokresie :)

      Usuń
  2. Jutro powinnam być w okolicach byłego Świata Książki/Weltbildu - jeżeli będzie wyprzedaż, JA KUPUJĘ KSIĄŻKI!
    Śliczny stos, gratuluję, zazdroszczę, przemiłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się Twoim planom wielkoliterowym...? wielkim planom literowym...? Trzeba by być hipertwardzielką, żeby cię oprzeć tej pokusie.

      Usuń
    2. Gdy przychodzi do kupowania książek, wykopuję silną wolę za drzwi. Jeśli Weltbild w moim mieście robi wyprzedaż, to ja będę bardzo, bardzo łatwa do zdobycia ;)

      Usuń
  3. Też kupuję :) i też kupiłam Styrona i "Kwestię Finklera", ale mi wyzwanie z półki nie pomoże, bo kupiłam już w tym roku..

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli Z półki obejmuje tylko pozycje zakupione przed 2013? Nie książki z własnej półki po prostu... No tak. To logiczne.
    Oj, to wyzwanie będzie nawet trudniejsze niż myślałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Że zacytuję: Celem wyzwania czytelniczego Z półki jest sięgnięcie po książki zakupione przed 1 stycznia 2013 r.

    :)
    Dlatego potwierdzam, że nie będzie łatwo.. Bo tyle książek czeka na półkach, a do tego tyle nowości kusi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie będzie łatwo...

      Co prawda nie mogę znależć tego cytatu pod linkiem na 2013 rok(?)
      To dziwne, ale chyba nie ma tego zdania w tekście o tegorocznym wyzwaniu. Jest tylko: 'Wyzwanie to ma zmobilizować nas do sięgnięcia po tytuły, które od dłuższego czasu leżą zapomniane na naszych półkach.')

      Więc świetnie, że sprawa się wyjaśniła dla mnie już w styczniu. Dzięki temu w lipcu 2013 nie pomylę się, sięgając po książkę ze stycznia - pod pozorem, że 'leży zapomniana'. Sprawa jest poważna :), bo byłoby to wbrew zasadom fair play :)

      Poza tym można się domyślić, o co chodzi, bo tam gdzie jest mowa o e-bookach i audiobookach, autorka wyzwania wyjaśnia wyraźnie, że e-książki oraz audiobooki także się liczą (ale tylko te, które zostały zakupione przed 2013 r.) Niestety mnie to nie dotyczy, bo mam zamiar przejść na e-booki dopiero w połowie roku i nie kupiłam dotąd żadnego.

      Usuń
    2. Ale ja właśnie stamtąd wzięłam to zdanie :)

      Usuń
    3. Cel jest tuż pod banerem, przez zasadami :)

      Usuń
    4. Mnie audiobooki i e -booki w ogóle nie dotyczą bo ani słuchać nie umiem (podejmowałam już wiele prób) ani czytać na czytniku (mój maż ma więc próbowałam na jego) - jestem anachroniczna, mogę czytać tylko książki :) Ale wiesz, dla Ciebie pocieszenie takie, że jeszcze nie masz zalegających półki audiobooków czy e-booków które muszą długo czekać na swoją kolej :)

      Usuń
    5. O, teraz widzę. Dzięki, naprawdę! Umówmy się, ja chyba nie chciałam tego zobaczyć :)))

      I dodatkowe podziękowania za zwrócenie mi uwagi, że naprawdę jest coś, co mi nie zalega i nie będzie zalegać nigdy - i są to audiobooki!
      Podobno optymizmu można się nauczyć, szczególnie od innych. Zaczynam dziś :)

      Usuń
    6. Po cichu Ci się przyznam, że liczyłam, że może tam tego napisu naprawdę nie ma ;) ale faktycznie, wtedy to by żadne wyzwanie było, jakby tak można było wszystko po kolei co się do domu przyciągnie za sprawą takich fajnych promocji :)

      To jest chyba najfajniejsza rzecz na świecie - uczenie się nawzajem optymizmu :)

      Usuń
  6. Ja się dzielnie trzymam i ta wyprzedaż mnie nie kusi. Ale zamówienie w Empiku już czeka na odbiór. I w Matrasie - 25%. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc w lustro, mówię sobie: Agnieszka, nawet o tym nie myśl!

      Usuń

Zastrzegam sobie prawo do moderowania komentarzy, gdy uznam to za stosowne.