niedziela, 8 grudnia 2013

Drogi Święty Mikołaju, pod choinkę poproszę...

W tym roku (zwykle) byłam bardzo grzeczna. Chciałabym więc dostać:

- z wiadomych względów:


- z powodu trwającej już 25 lat miłości do sztuki kreślenia map:


- skoro dotąd czytałam wszystkie opowieści o o Fandorinie, to wypada przeczytać i najnowszą, prawda?

- nie można ciągle uciekać od Polski i Polaków, choćby może i się chciało...



- drzeworyty japońskie w tym fantastycznym wydaniu z okazji 30-lecia Taschena, to jedyna taka okazja! Musisz to zrozumieć. Musisz!

 - ten Franzen to jest gość:



Co Ty na to, święty?

8 komentarzy:

  1. Mikołaju ja będę milsza, znaczy się nie musisz się trudzić, po co masz dźwigać książki. Poproszę o dwa tysiące złotych sama sobie te książki kupię, przyniosę ... Jak już nalegasz to mogą być i dolary :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Św. Miikołaj nas słyszy :) Takie najczęsciej grzeszne i coraz to milsze i milsze dziewczyny, jak my...

      Usuń
    2. Oczywiście miałam na myśli, że jesteśmy grzeczne, ale Freud mi poplątał szyki...

      Usuń
  2. Co to siedzi w podświadomości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, żeby Mikołaj wykazał się świątecznym gestem i wrzucił do worka wszystkie Twoje podchoinkowe życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akunina również chętnie bym dorwała. Bardzo podoba mi się okładka Chomątowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Można powiedzieć, że częściowo się spisał :) Akurat byłam z nim - moim osobistym mikołajem - w MATRASIE kiedy było -20% na wszystko. I proszę widoki z drogi do EDO mozemy oglądac już w zaciszu domowym. A jest co oglądać. Wydanie luksusowe, specjalny papier , każda ze stu rycin w formacie A3 - skladana na pół! Kolor oddany świetnie. Całość zamykana na kołeczki, niby z bambusa. Cacko!

    OdpowiedzUsuń

Zastrzegam sobie prawo do moderowania komentarzy, gdy uznam to za stosowne.