Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2013

Nagrody w konkursie otrzymują...


Serdeczne dzięki za Wasze miłe słowa, a szczególnie za zaskoczenia, które mi zafundowaliście. Gdyby człowiek nie zapytał, to nigdy by się nie domyślił, co też może się komuś spodobać :)

To mnie zachęca do czynienia kolejnych starań w tym kierunku :)

Oto zwycięzcy konkursu i ich nagrody:
Perry Magiczny świat konsumpcji
dracaena Wewnętrzne mechanizmy
natanna Saga rodu Słonimskich
nvs Nowe królestwo Grenady
Syla Biblioteka cieni

Wszystkich bardzo proszę o przesłanie adresu do wysyłki na: agnieszkaczyta{}gmail.com 

Nawet Ciebie droga natanno ponownie o niego poproszę, bo adresów nie przechowuję. Wielki Brat zwany GIODO patrzy!

Jeszcze raz dzięki za udział w wielce pouczającej dla mnie zabawie!

wtorek, 23 lipca 2013

Nagrody książkowe z okazji 20 tysięcy odsłon

Moi drodzy, 
miło jest mieć wiernych czytelników. Dziękuję Wam. 

Piszę to w związku z faktem, że w tym tygodniu będzie miała miejsce dwudziestotysięczna odsłona mojego bloga :)





I zapraszam do mini konkursu:

Podaj w komentarzu jedną, konkretną, wartościową, podobającą się - właśnie  Tobie - rzecz (myśl, książkę, rekomendację, pomysł, obrazek, cokolwiek) z mojego bloga. Oraz wskaż, jaką książkę (ewentualnie dwie ex aequo) z poniższego zestawu chciałbyś otrzymać. 

5 książek to nówki sztuki (choć tylko Coetzee to nowość, pozostałe to starsze rzeczy), jedna ("Biblioteka cieni")  była czytana, niemniej mogłaby być dla kogoś idealną lekturą na lato :) 

Piszcie komentarze w tej sprawie do czwartku 25 lipca do północy. 

Zwycięzców przedstawię w piątek rano.

Dzięki raz jeszcze!

czwartek, 9 maja 2013

Wyniki konkursu 'Moja ulubiona półka z książkami'

Dzięki przysłanym zdjęciom mieliśmy wszyscy okazję zobaczyć część waszych księgozbiorów, a także dowiedzieć się czegoś o was samych :)

I tak zobaczyliśmy półkę czarodziejską, klimatyczną, poetycką, „pełną grozy”, dynamiczną, sentymentalną, kryminalną, pełną niespodzianek, ze zbiorem „małych książek”, półkę studencką, a także półkę z książeczkami czytanymi córkom… Prawdziwy przegląd :)


Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w tej zabawie!

A teraz nagrody. Otrzymują je:

Beata - Julian Sanchez Antykwariusz
Kasia - Julian Barnes Poczucie kresu
natanna - Włodzimierz Odojewski W stepie, ostach i burzanach i inne opowiadania


Dodatkowo nagrody otrzymają:

Agnieszka/Książkozaur - Wisława Szymborska Chwila
oraz
Piotr - otrzyma książkę z moich zbiorów - Stephen King Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika, wyd. Prószyński i S-ka w 2001 roku. Mam nadzieję, że będzie to cenne wzbogacenie jego kolekcji :)

Uwaga! Jeśli ktoś z uczestników chciałby dostać Białoszewskiego Pamiętnik z Powstania Warszawskiegoto proszę o informację mailem.>>> Zgłoszenie przyjęte :)

PS. Proszę wszystkich nagrodzonych o przesłanie adresu do wysyłki na mail: agnieszkaczyta{@}gmail.com

wtorek, 7 maja 2013

Nagrody w konkursie to...

Przypominam, że do jutra do północy 8 maja (środa)  można przesyłać swoje zgłoszenia konkursowe. 

Na trzech zwycięzców czekają nagrody z następującej puli:

Julian Sanchez Antykwariusz
Miron Białoszewski Pamiętnik z Powstania Warszawskiego
Julian Barnes Poczucie kresu
Włodzimierz Odojewski W stepie, ostach i burzanach i inne opowiadania

Zapraszam do udziału!



środa, 1 maja 2013

Konkurs - Moja ulubiona półka z książkami


Konkurs

Z okazji zbliżającej się 10-tysięcznej odsłony mojego bloga proponuję Wam konkurs: 

Moja ulubiona półka z książkami


Przyślij 1 zdjęcie opatrzone krótkim wyjaśnieniem, 
dlaczego wybrałeś/-aś akurat tę półkę i te książki 
na adres mailowy agnieszkaczyta[@]gmail.com 
do godz. 12 w nocy 8 maja, środa.

Nadsyłane zdjęcia i opisy będą publikowane sukcesywnie na podstronie konkursu.

3 zdjęcia opatrzone opisami zostaną nagrodzone. 
Zwycięzcy otrzymają książki-niespodzianki.  Więcej TU.
Ogłoszenie wyników nastąpi 9 maja rano.

Zapraszam do zabawy!


1. Oto pierwsze zgłoszenie!



Zastanawiałam się którą półkę wybrać bo przecież mam ich tak wiele. Czy tę z książkami Krzysztonia i Yaloma, albo może tę z powieściami Majgull Axelsson i Elif Shafak? Albo tę z książkami Joyce Carol Oates, ciężką od ich woluminów, do których dołączyła też Oriana Fallaci i Jonathan Safran Foer? Temat trudny, bo przecież wybierać mogę spośród 45 półek naszej domowej biblioteki. I wtedy pomyślałam, że jednak najczęściej zwracam się do tych półek, na które poustawiałam książki nieprzeczytane. Czyli do tych, na które kieruję wzrok gdy szukam następnej inspiracji do lektury. Dlatego postanowiłam wybrać jedną z nich. Jest na niej wszystko to, co naprawdę, naprawdę bardzo chcę przeczytać i wiem, że z czasem stanie się kolejną półką z ulubionymi, przeczytanymi pozycjami. A na razie za każdym razem gdy na nią patrzę świecą mi się oczy z radości, że czeka na mnie ciągle taka niezwykła uczta. Bo to oczekiwanie ma w sobie również urok i magię. Niezapisana jeszcze, biała kartka doznań czytelniczych. I oto one.

Pozdrawiam Kasia
http://moja-pasieka.blogspot.com

2.


Mam do tej połki duży sentyment, gdyż przypomina mi czas studenckich lektur i pisania magisterki. Jej zawartość ma, jak widać, różny ciężar gatunkowy, chronologiczny i narodowy. Znajdują się na niej bowiem książki tworzące kanon polskiej, jak i zagranicznej literatury pięknej. Można ją podsumować hasłem: od Faulknera do Nowakowskiego. Zawartość półki jest prawie nienaruszona od czasu studiów, poza dodatkiem, jakim jest książka niedawno zakupiona, mianowicie "Polesie" Ossendowskiego. Taka wisienka na torcie. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Beata, autorka bloga Szczur w antykwariacie http://beata-szczurwantykwariacie.blogspot.com

3. 

Moja ulubiona półka to "półka dynamiczna", która co miesiąc wygląda inaczej. Stoi tuż przy moim łóżku, więc jak idę spać i jak się budzę, to mam widok na książki. Co za przyjemne uczucie! ;-) To miejsce dla książek, które mam zamiar czytać w danym miesiącu.
Pozdrawiam serdecznie,
jjon z blogu http://bukowniczek.blogspot.com

4.

Moje półki niestety wymagają gruntownego układania, ale jakoś wciąż nie mogę się do tego zabrać.
Ta część biblioteczki to głównie książki, które zbierałam latami  jeszcze w ubiegłym stuleciu, gdy książki zdobywało się, a nie kupowało. Stoją tu w dwu rzędach, gdyż mam za mało półek na cały mój zbiór. Darzę je więc największym sentymentem. Jest ich jeszcze więcej na półkach obok. Musiałabym zrobić zdjęcie całemu regałowi i dopiero by się ukazał chaos.


5.

Moja ulubiona półka nie wygląda imponująco.. niestety jest to moja jedyna półka :) Odkąd przeniosłam się na studia do innego miasta, a walizki są wypchane po brzegi, nie mam sił targać swoich książek z domu. Ale jest pocieszenie - stałam się nałogowym "nawiedzaczem" bibliotek. Jedna - parę metrów od mojego pokoju, druga po drodze do szkoły i trzecia parę metrów za nią. Co parę dni terroryzuję panie bibliotekarki o kolejne pozycje, a one ze strachu chowają się za swoimi biureczkami. Ale na mnie nie ma zmiłuj - panie bibliotekarki są zmuszone moim słodkim uśmiechem do podania mi ciekawych książek, a ja taszczę je zasapana do domu i skrzętnie układam na swoich dwóch półeczkach. Bo cóż innego może być ładniejszą dekoracją półeczek, jak nie książeczki ?:) 
Nie nie, nie trzymam ich jedynie dla walorów estetycznych, gdyż uwielbiam czytać i.... być zmorą bibliotekarek:) 
Szkoda mi jedynie tych wiernie czekających na mnie książek domowych, które kurzą się biedne, i czekają aż wrócę do domu.

Przesłała Jowita

6. 


Jest to półka, na której znajduje się większa część mojej kolekcji książek Stephena Kinga - ulubionego pisarza. Znaleźć można na niej również kilku innych autorów powieści z gatunku grozy, co sprawia, że jest to najchętniej oglądana przeze mnie część całej domowej biblioteczki :)


7.


Musiałam troszkę pomyśleć zanim wybrałam półkę, a raczej jej skrawek. No bo jak tak można? Matka, którą prosi się by wybrała dziecko, które najbardziej kocha z pewnością by tego nie zrobiła... Ale jak trzeba to trzeba :) A więc na zdjęciu jest ukazany skrawek mej duszy i równocześnie skrawek półki, na którym umieszczone są książeczki, których matczyny wzrok jeszcze nie obejrzał. A dlaczegóż właśnie one? Ponieważ są jak jaka niespodzianki- nie wiadomo co się z nich wykluję. Mogą okazać się pięknym łabędziem lub brzydkim kaczątkiem, ale czyż i nawet z brzydkiego kaczęcia nie może stać się unikalny łabędź? Dlatego bardzo ciekawią i cieszą mój wzrok. Problem tylko jeden za którą wziąć się najpierw... Bardzo kocham ten nieposkromiony jeszcze skrawek nieba i nie wyobrażam sobie bez niego życia :) A gdy jeszcze powieksza się on o kolejne pozycję, to serducho pika jak szalone!
Pozdrawiam
Marcelina Pomper

8.


W przeciwieństwie do większości uczestników nie miałam najmniejszego problemu z wyborem półki - od razu wiedziałam, która jest moją ulubioną :) Zdecydowana większość księgozbioru poustawiana jest alfabetycznie, bo to jedyny system, który pozwala w miarę sprawnie poruszać się w gąszczu tytułów; ciężko więc wybrać jako "ulubioną" którąś z liter. Osobno natomiast stoi poezja, której - jak widać - nie mam tak wiele. Dlaczego to ulubiona półka? Bo do powieści wracam rzadko, do reportaży jeszcze rzadziej, większość tych zbiorów to książki "do przeczytania" albo "dla potomnych", zaledwie kilka jest takich, które czytałam więcej niż raz i które naprawdę uwielbiam. Z poezją jest inaczej: po wiersze sięgam wielokrotnie w zależności od nastroju, wciąż do nich wracam, niektóre znam na pamięć. Na tej małej półeczce mieści się wszystko: wiersze, przy których odpoczywam, takie, które dodają sił, które są inspiracją albo po prostu mnie zachwycają. Jest moja ukochana Teresa Ferenc, której poezja niesamowicie do mnie przemawia, jest wspaniały i pięknie wydany zbiór księdza Twardowskiego, jest niedawno przeze mnie odkryty Józef Baran, którego opisywanie świata mnie zachwyciło i wiele innych... To teksty, które są mi bliskie, których autorzy postrzegają świat podobnie do mnie i które towarzyszą mi od dawna, odkrywane wciąż na nowo. Tak, to zdecydowanie moja ulubiona półka!

Pozdrawiam serdecznie :)
Agnieszka/Książkozaur


9.


Ta półka, bo to stara biblioteczka, starsza ode mnie, towarzyszyła mi od zawsze, razem z biurkiem. Stoją na niej "małe książki", a właściwie ich część, niektóre jeszcze rodziców (nieliczne), reszta pozyskiwana od czasów szkolnych powolutku ale systematycznie, wygrzebywana w biedniutkich kryzysowych księgarniach, potem trochę w antykwariatach. Różności, bajki, wiersze, science fiction, powieści, opowiadania, słowniki, przewodniki, wydania kieszonkowe. Tak dużo na tak niewielkiej ilości papieru. Kawałki historii mojego życia.

Pozdrawiam
Beata (xbw)

10. 

Dania. Duży dom, lekko zagracony. Wszędzie dookoła popielniczki i całe mnóstwo notesów i kalendarzy. I ona, jedna z moich ulubionych bohaterek - siedzi naprzeciwko i z uporem maniaka przegląda te sprzed kilkudziesięciu lat by znaleźć upragnioną informację. Alicja. Cała ona. Zaraz potem zadzwoni telefon z obwieszczeniem, że jej przyjaciółka zrobiła jej niespodziankę i postanowiła ją odwiedzić. I przywiezie gościa - mnie. Ach, gdybym tak mogła spędzić choć jeden dzień w  towarzystwie Joanny i Alicji. Joanny Chmielewskiej rzecz jasna. We własnej i nie własnej osobie :) Gdyby jeszcze do towarzystwa dziwnym zbiegiem okoliczności dołączył inspektor Muldgaard ze swoim specyficznym słownictwem... 

Tak. Od wielu, wielu lat jestem pod jej wrażeniem. Jej i jej książek. Sięgam po sprawdzone pozycje, otwieram w konkretnym miejscu i już w chwil kilka wraca mi dobry humor. Mogłabym przytoczyć setki ulubionych fragmentów, powiedzonek, spostrzeżeń, które jak dla mnie są istnym balsamem dla ducha tudzież dzięki nim nabieram odpowiedniego dystansu, tak potrzebnego w życiu… 

„Kto nie ryzykuje, ten nie je.” 

„– Ten facet – powiedziałam powoli i uroczyście – leżał u mnie pod szafą. Przeszło piętnaście lat… 
– Do tego stopnia nie sprzątasz? – zdziwiła się Alicja.” 

„-Jak to możliwe, żeby przez półtorej godziny leżał w waszym biurze trup i żeby nikt tego nie zauważył? 
-Cicho leżał, to się nie rzucał w oczy…” 

Kwintesencją jej specyficznego humoru, który jednak nie każdemu odpowiada, są teksty tupu: 
„Słuchajcie, mam pomysł – (…) – to znaczy, nie mam żadnego pomysłu, ale tam leży takie coś. To do mnie przemawia, z tym, że nie wiem co mówi.” 

Jak dla mnie mistrzostwo :) Zakochana jestem niemal w każdej jej książce, a doceniłam je tym bardziej, gdy przeczytałam kilka tomów jej autobiografii, gdzie dostrzegłam źródło wielu jej pomysłów na książki. Spotkanie się z nią  i posłuchanie na żywo opowieści z jej życia byłoby fantastyczną przygodą i czuję, że nie nudziłybyśmy się ani przez moment. Kobieta o tak barwnym życiorysie, tak wspaniałym poczuciu humoru i sposobie bycia (co można wywnioskować z jej dzieł) musi być niesamowitym kompanem. Jak dla mnie jest ona wzorem – poza humorem można się wiele od niej nauczyć – czerpania radości z życia, umiejętności postrzegania własnych przygód i przeżyć od tej dobrej, interesującej strony, nabierania dystansu do problemów, życia czy osób nam w nim towarzyszących… 


Na dowód, że uwielbiam Joannę Chmielewską, czytanie jej powieści, delektowanie się jej poczuciem humoru jak i poznawanie historii z jej życia, które często były inspiracją dla jej twórczości - w załączniku zdjęcie. To tylko część z jej książek, które posiadam i z uwielbieniem do nich wracam :) Dlatego to moja ulubiona PÓŁKA :) Mam też inne, z zupelnie innymi pozycjami literackimi, bo czytam dużo i różnie, jednak do tej mam sentyment :)

Nadesłała Aleksandra

11. 


Jest wiele półek z książkami w naszym domu. Każda jest ważna. Jednak od 4 lat najważniejszą półką z książkami w naszym domu jest półka naszych córeczek. Zajmując się dwiema dziewczynkami jest bardzo mało czasu na książki "dla dorosłych". Więc to z ich biblioteczki wybieramy codzienne, wieczorne lektury. Dziś baśń o królewnie, a jutro może wiersz o Grzesiu... Przez baśnie Andersena, przez Polskich poetów, po Mamę Gąskę. Dzieciom nigdy nie nudzą się bajki do których co jakiś czas wracamy. Dobranoc ... dzisiaj jest czas na "Bajarka opowiada" :)

Pozdrawiam,
Patryk Karwowski

niedziela, 20 stycznia 2013

Rozwiązanie konkursu nr 2

...niestety nie nastąpi, ponieważ nie wypaliła ankieta, która miała wskazać zwycięzcę.

Konkurs nr 2 "Najzabawniejsza zajawka powszechnie znanej powieści" przyniósł zaledwie 5 tekścików, z czego:

- 3 propozycje (Odyseja, Solaris, Pan Tadeusz) zgłosił Maciej, mój mąż, który na pewno liczy na nagrodę, ale raczej pozakonkursową :)
- 1 tekścik zgłosił przynadziei (Mistrz i Małgorzata) - dziękuję bardzo, będzie nagroda pocieszenia!
- 1 tekścik skrobnęłam ja sama (Pachnidło). Sobie "jako nagrodę pocieszenia" kupię  jakąś książkę ;)

Podsumowując, proszę przynadziei o wybranie sobie nagrody książkowej z  puli konkursowej i wysłanie do mnie maila. I jeszcze raz dziękuję za udział.

PS. Oczywiście zastanawiam się, co było nie tak z tym konkursem. Zapytałam męża: powiedział, że konkurs był trudny, bo, żeby napisać więcej blurbów musiałby choćby mieć w ręku te książki. Córka z kolei zwróciła uwagę, że konkurs wymagał za dużo zaagażowania ze strony czytelników bloga, a zaangażowanie w dzisiejszych czasach to dobro deficytowe.

Z kolei ja sama, robiąc ten konkurs ad hoc, chciałam ponaśmiewać się trochę ze zjawiska, kiedy to autor jest rozliczany z CV i pisania marketingowych streszczeń, bardziej niż z samego pisania. Moim celem było zwrócenie uwagi na fakt, że choć książki sprzedaje się i kupuje się, to nie można pozwolić, żeby reguły rynkowe zdominowały życie literackie. Oprócz niewidzialnej ręki rynku, musi pojawić się trochę myślenia. Jestem za tym, żeby kontrować działania rynkowe, żeby pozwolić twórcom sztuki pozostać twórcami, a nie żądać od nich, żeby przekwalifikowali się na sprzedawców. I jeśli czytacie te słowa, to mój cel jest realizowany :)

Zapraszam do podzielenia się swoją opinią, wskazówką na temat tego konkursu oraz innych konkursów blogerskich w komentarzach poniżej. W przyszłości chciałabym robić to lepiej. Z góry dziękuję.





wtorek, 15 stycznia 2013

Konkurs nr 2


W związku ze zbliżającą się dwutysięczną odsłoną mojego bloga (dziękuję wszystkim zaglądającym i zapraszam ponownie!) oraz w nawiązaniu do poprzedniego posta i zacytowanej w nim informacji o tym, że dziś warunkiem publikacji książki jest przede wszystkim  „wciągające streszczenie”, zapraszam do udziału w moim 2. konkursie. Jego tytuł to:


Najzabawniejsza „zajawka” powszechnie znanej książki


Proszę napisać jak najzabawniejszą kilkuzdaniową „zajawkę”, „blurb”, czyli krótkie streszczenie na okładkę 
jakiejś powszechnie znanej książki.

Pamiętajcie, Waszym celem jest zachęcenie wydawcy do jej publikacji AD 2013. Swoje teksty proszę umieszczać jako komentarze pod tym postem. Nie zapomnijcie na końcu dodać, o jaką książkę chodzi, tak na wszelki wypadek J

Konkurs trwa od dziś do soboty 19.01.2013  do północy. Zwycięski blurb zostanie wybrany w umieszczonej po prawej stronie ankiecie. Głosować może każdy. Można oddać więcej niż jeden głos.
Ogłoszenie nazwiska zwycięzcy w niedzielę 20.01.2013.


Nagrodą jest książka wybrana 
z następującej puli:


Doris Lessing Pamiętnik przetrwania
Camilla Lackberg Fabrykantka aniołków
Amelie Nothomb Biografia głodu
Henning Mankell Chińczyk
Małgorzata Możdżyńska-Nawotka O modach i strojach
Ninni  Schulman Dziewczyna ze śniegiem we włosach








sobota, 5 stycznia 2013

Nagroda w konkursie nr 1

W konkursie nr 1 Najdziwniejsze miejsce do czytania? wygrywa przynadziei z notatnikkulturalny.blogspot.com

Nagrodą jest książka Justyny Sobolewskiej O czytaniu, w której znajdziecie mnóstwo smaczków dla bibliofilów.




Stawka była nieliczna, ale za to wyrównana. Do ostatniej chwili toczyła się walka finałowa pomiędzy stogiem siana Zbyszekspira z w-zaciszu-biblioteki.blogspot.com a rozkładaniem książki na kierownicy (proszę nie naśladować!) przynadziei z Notatnika kulturalnego. 
O zwycięstwie zdecydowało Robertowe czytanie w tajemniczym (ale nie aż tak, żebyśmy się nie domyślili) miejscu w łazience. Dla ułatwienia Robert dodał, że nie była to tylko wanna... Jak wiadomo, czasami przydaje się też pomoc rodziny. Tak też było w tym przypadku, kiedy to szalę na korzyść przynadziei przechylił bratanek czytający książkę przy świątecznym stole (pod świątecznym stołem?).

Jury bardzo dziękuje pozostałym za udział w zabawie. I do następnego razu!

Proszę przynadziei o przesłanie adresu do wysyłki na mail: agnieszkaczyta[at]gmail.com


czwartek, 27 grudnia 2012

... robię konkurs nr 1

W związku ze zbliżającą się wielkimi krokami tysięczną odsłoną mojego bloga (dziękuję wszystkim zaglądającym i zapraszam ponownie!) oraz poprzednim wpisem o czytaniu książki na szczycie góry, zapraszam do mojego 1. konkursu. Jego tytuł to:

Najdziwniejsze miejsce do czytania?

Proszę w kilku zdaniach opisać, w jakim najdziwniejszym miejscu i sytuacji czytałeś/-łaś i dlaczego?

lubimyczytac.pl
Nagrodą jest książka wydawnictwa POLITYKA O czytaniu  Justyny Sobolewskiej. Książka jest świetna i na temat :)

Proszę o zamieszczanie odpowiedzi w komentarzach do tego posta. Jury w dwuosobowym składzie (ja i mój mąż) ogłosi, kto został zwycięzcą, w dniu 5 stycznia 2013 r.

Zapraszam do udziału!